Pokój dzienny

Data modyfikacji: 2 marca 2023

Jest to pokój z oknem wychodzącym na południe, w stronę parku i strumienia. Jest najczęściej wykorzystywanym pokojem w całym domu. Jest w nim piecokominek, dzięki czemu można zażywać przyjemności w świetle płomieni. Ma to też swoje bardzo złe strony - piecokominek pochłania duże ilości drewna, a do tego zanim dobrze się nie nagrzeje, trzeba się wędzić. Zdun, który go stawiał, nie miał doświadczenia w budowie kominków i nie zrobił w nim komory dymowej. Ściany w pokoju bardzo szybko zarastają smołą, która przedostaje się nawet przez najlepsze i najdroższe farby.

16 października 2009


16 października 2010



1 kwietnia 2012. Widok z okna na ogród.


4 listopada 2012


 
23 grudnia 2012. Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia.

12 stycznia 2013





2 kwietnia 2013. Widok z zewnątrz.



 
6 stycznia 2014. Każdy promień słońca w styczniu jest na wagę złota i trzeba z niego korzystać.


 
18 stycznia 2015. Choinka świąteczna jeszcze zdobi pokój.



12 stycznia 2019




 
W marcu 2019 przyszła w końcu pora na remont pokoju dziennego - wymiana instalacji elektrycznej, uzupełnianie sypiących się tynków, malowanie ścian i parapetu.









Po grubych pracach remontowych pozostało jeszcze pozornie proste zadanie - malowanie ścian. Okazało się to w tym wszystkim najtrudniejsze. Smoła z dymu, która przez lata wżerała się w tynk, cały czas wyłaziła przez kolejne warstwy farby. Nic nie pomogło mycie ścian z mydłem i detergentami. Stanąłem na zupełnie przegranej pozycji. Nie byłbym w stanie zabrać się za skuwanie całego tynku i kładzenie go na nowo. Tylko ten sposób mógł pomóc w uzyskaniu białych ścian. Musiałem pogodzić się z tym, że o czystej bieli mam zapomnieć. Nawet najlepiej kryjące, specjalne i paskudnie drogie farby sobie z tym nie poradziły. Już nawet rozważałem pomalowanie ścian w kolorze głębokiego brązu. Nawet zaciek, który był koło okna, spowodowany lejącą się wodą przez dziurawą rynnę też nie dawał się dobrze zamalować.




Całe to remontowe zamieszanie wcale nie przeszkodziło szylkretowej kotce urodzić na kanapie pięć kociątek. Rodzinę w końcu zakwaterowałem w dolnej szufladzie ludwikowskiej komody, stojącej obok piecokominka.



Przy okazji remontu pokoju zrobiłem jeszcze dwa przedmioty poprawiające funkcjonalność pokoju. Jednym z nich była deska zabezpieczająca ścianę przy wersalce, a drugim karnisz z koroną. Deska zrobiona pod koniec marca 2019 roku stała się elementem przełomowym w sprawach dębiańskich, zmieniającym sens prowadzonych tu prac.







Dzień po dniu pokój zmieniał swoje ponure oblicze, a kociaki stawały się coraz większe i robiło się im coraz ciaśniej.




Pomalowane kawałki ściany mogły doprowadzić do rozpaczy. Mycie kolejnych ścian i sufitu jeszcze pogłębiały ten stan. Po myciu ściany wyglądały jeszcze gorzej. Skuwać czy nie skuwać? Oto jest pytanie.



Ciemnobrunatne ściany po pomalowaniu śnieżnobiałą farbą zaczęły zmieniać barwę na kremową. Powiedzmy, że uzyskałem na ścianach z góry zamierzony efekt struktury jasnego marmuru.






Na początku maja 2019 pokój dzienny był gotowy do użytku i pojawiły się w nim nowe meble.






Śpiące koty to jeden z najsłodszych widoków. Ale tylko do chwili, aż się obudzą. To co dzieje się później, można określić nazwą wietnamskiego miasta z okresu wojny - Sajgon.












Wrzesień 2019. Nadchodząca jesień, chłody i coraz krótsze dni spowodowały, że stado kotów było zainteresowane już tylko jedzeniem i spaniem w ciepłym pomieszczeniu. Przybywało im kilogramów. Po wyglądzie śpiących kotów można było ocenić, czy w pokoju było ciepło, czy zimno. Przy niskiej temperaturze koty zbijały się w dużą grupę nawzajem się ogrzewając, a śpiące pojedynczo zwijały się w kłębek. W miarę wzrostu tempetatury odległości między kotami wzrastały i koty stawały się coraz bardziej wydłużone.







Nie tylko ludzie doceniają urok płomieni i ciepło promieniujące z kominka.





















No i nadeszły święta Bożego Narodzenia 2019 i oczekiwanie na prezenty pod choinką.





19 stycznia 2020


6 stycznia 2020. Grunt, to odpowiednio ustawić się w życiu.


23 luty 2020



26 luty 2020.



14 marca 2020.


29 września 2020. Grunt, to umieć wypoczywać.


30 września 2020. Wiadomo, gdzie jest wygodnie.


25 czerwca 2021. Trzy mamuśki z dzieciątkami.


1 lipca 2021. Młode kociaki z matką.


17 grudnia 2022. Ulubione miejsce kotów zimową porą.


 
11 stycznia 2026. Wyjątkowo ostra i śnieżna zima. Rośliny wrażliwe na mróz zabrałem do pokoju dziennego, gdzie palę w kominku. Sąsiednia jadalnia stała się lodownią z ujemną temperaturą.


 
Kominek cieszy się dużym zainteresowaniem ze strony kotów. Zimowe miesiące trzeba po prostu przetrwać, najlepiej śpiąc w ciepłym miejscu.

18 stycznia 2026. Kominek wymaga przebudowy. Doświadczony zdun od pieców niekoniecznie potrafi wybudować prawidłowo działający kominek. Zanim kominek dobrze się rozgrzeje, pokój wypełnia się dymem.





29 stycznia 2026. Aniołek na kominku został już całkowicie uwędzony. Przynajmniej nie zepsuje się.



31 stycznia 2026. Za oknem siarczysty mróz, a w pokoju dym z kominka. Koty korzystają z pojawiających się promieni słońca.




8 lutego 2026. Oby do wiosny.


15 lutego 2026. Tę zimę trzeba po prostu przespać.


Aktualne wyposażenie pokoju (15 września 2022):

1. Piecokominek z Katowic
2. Popielnik z lwem
3. Pojemnik na drewno
4. Kredens rzeźbiony
5. Kredens dębowy
6. Szafka rzeźbiona ze sceną biblijną
7. Kufer dębowy
8. Stół dębowy
9. Deska na ścianie
10. Karnisz z koroną
11. Fotel drewniany
12. Taboret sosnowy