| Nepal, Indie 2005 Olsztyn, 17 października 2005 Zmęczenie codziennymi sprawami,
pracą, internetem, chałupą, której stałem się niemal
niewolnikiem, spowodowały, że postanowiłem wyjechać jak najdalej, do
zupełnie innego świata. Wybór padł na Indie i Nepal. Nęcił mnie
jeszcze Tybet, ale jak na jeden raz to byłoby za dużo. Poza tym Tybet
ze względów politycznych jest trudno dostępny dla indywidualnych
turystów. W związku z wyjazdem miałem wiele rozterek. Nęciła
mnie perspektywa wizyty u Hindusa, z którym od około 3 lat
prowadziłem korespondencję. Mieszkał on jednak na południu Indii w
mieście Thanjavur. Sądziłem, że jedną dobę zajmie mi dojazd z Delhi do
Thanjavur, trzy dni na miejscu i doba na powrót. Gdy jednak
dowiedziałem się, że podróż w jedną stronę trwa 3 dni, a do tego
znajomy chce wrobić mnie przy okazji w wykład dla studentów, to
zrezygnowałem z tego pomysłu. Chciałem pojechać i odpocząć, a nie tłuc
się z różnymi materiałami na wykład i do tego jeszcze z jakimś
porządnym ubraniem.
Bilet z Warszawy do Delhi zarezerwowałem już 22 lutego, czyli 5 miesięcy przed planowaną podróżą. Skorzystałem z biura podróży Orbitour. Najtańszym przewoźnikiem okazał się Aerofłot. Bilet miał kosztować 2089 zł. Po wykupienie biletu zgłosiłem się 29 lipca. Pani, która rezerwowała mi wcześniej ten bilet zaczęła okazywać oznaki zdenerwowania, gdy szukała w komputerze mojego biletu. Okazało się, że Aerofłot bez żadnego uprzedzenia podniósł cenę biletu. Stanęło na tym, że za bilet zapłacę 2200 zł. Gdy dostałem bilet do ręki, to okazało się, że jest na nim cena 2602 zł. Biuro nie dość, że zrezygnowało ze swojej prowizji, to dopłaciło jeszcze do tego biletu. Bądź co bądź byłem tam już stałym klientem od kilku lat. Będą mieli okazję jeszcze na mnie zarobić. Będą następne podróże. Kathmandu - "święty mąż" za rupie na użytek
turystów na placu Durbar Square Kathmandu - fragment starej, zatłoczonej części
miasta Pokhara - łodzie na jeziorze Phewa Autobus w okolicach góry Sarangkot Wierzchołek góry Machhrapuchhre, 6993 m Czarnowron przy stupie Shanti Gompa nad jeziorem
Phewa Strasznie groźny gad Dolina Twarz nepalskiej kobiety |