Stawy w Dębianach


Data modyfikacji: 13 listopada 2005

Woda w pobliżu budynków dodaje im niezwykłego uroku. To miejsce oczarowało mnie właśnie za sprawą stawów, gdy po raz pierwszy je ujrzałem. Do Dębian wjeżdżałem drogą między dwoma stawami, zza których ukazały mi się zabudowania dworu i budynki gospodarcze wymurowane z czerwonej cegły.





Od zakończenia II wojny światowej stawy są współwłasnością mieszkańców Dębian. Początkowo stawy miały głębokość około 2 metrów, taką, że konie pływały w wodzie. W miarę upływu lat ulegały zamuleniu, wykorzystywane były jako wysypisko wszelkich odpadów. Co było niepotrzebne, to w zależności od wielkości i ciężaru frunęło do stawu np. butelki lub wleczone np. stare kanapy. Do końca lat 90-tych były jeszcze ryby w tych stawach. Pewnej srogiej zimy wszystkie ryby wydusiły się, nawet karasie. Pomimo znacznego przeżyźnienia wody i grubej warstwy rzęsy wodnej jednak wiosną można jeszcze posłuchać wieczorami żabich koncertów - rechotania i kumkania. Woda ze stawu używana była za czasów świetności dworu do zasilania fontanny położonej nad strumieniem. Różnica poziomów jest na tyle duża, że fontanna mogła funkcjonować bez dodatkowej pompy.





Niebieskie żaby w stawie
Dawne Dębiany - spichlerz nad stawem
Dawne Dębiany - mostek między stawami
Dawne Dębiany - mostek między stawami
Dawne Dębiany - staw