Kominek w jadalni

20 października 2004
Sterta brązowych kafli przywiezionych z Katowic stanowiła dla mnie łamigłówkę, co jest od czego i do czego można te kafle wykorzystać. Rozważałem różne koncepcje, dopasowywałem kafle, kompletowałem, wymierzałem. No i w końcu wykrystalizował się pomysł, jak część z tych kafli wykorzystać. W miarę kompletny zestaw kafli był z narożnego pieca. Będzie z tego narożny kominek, wolno stojący, nie przylegający do ściany.

piecKafle są nieszkliwione, pomalowane brązową farbą. Ta brązowa farba to tylko na wierzchu. Pod spodem jest wiele innych warstw, różnych kolorów. Łącznie naliczyłem 7 warstw farby. Oczyszczanie kafli z farby było dwustopniowe. Wstępne oczyszczanie było robione przy pomocu elektrycznej opalarki. Zmiękczona w wysokiej temperaturze farba dawała się usuwać malutkimi, precyzyjnymi dłutkami. Resztki farby związane z powierzchnią kafla były następnie usuwane chemicznie przez moczenie kafli w stężonym roztworze wodorotlenku sodu NaOH (ok. 20%). Roztwór ten rozpuszczał farbę odsłaniając czystą powierzchnię ceramicznego kafla. Kolejna czynność to wypłukanie tego roztworu z kafla, który wniknął w głąb porowatej ceramiki. Jest to dość długotrwała czynność, wielogodzinne moczenie w kilkakrotnie zmienianej wodzie, suszenie, ponowne moczenie, tak długo, aż po wyschnięciu przestanie pojawiać się na powierzchni kafla biały nalot. Przy pracy z NaOH trzeba było zachowywać ostrożność, gdyż jest to bardzo żrący roztwór rozpuszczający również skórę, po którym rany bardzo trudno się goją. Ciągłe wkładanie i zdejmowanie ciasnych rękawiczek gumowych nie należało do moich ulubionych czynności. Tempo oczyszczania było małe. Kafle z obudowy paleniska czyściłem w tempie czterech dziennie przy całodziennej pracy, od rana do wieczora.

kominek
Zdjęcie obok przedstawia kafle na obudowę paleniska i drzwiczki, które będą wykorzystane w kominku. Drzwiczki do kominka będą wzięte ze złotego pieca, a tam umieszczę drzwiczki, które były pierwotnie przy tym piecu. Do tego kompletu kafli wydawały mi się zbyt ozdobne. Te, które są na zdjęciu myślę, że lepiej komponują się z całością, natomiast te zastąpione, są w typowo secesyjnej formie i powiny lepiej prezentować się w złotym piecu na tle białych kafli.

kafle
kafle
kafle

Poniżej są fotografie kafli z cokołu przed oczyszczaniem i po oczyszczeniu.
kafel
kafel
kafle

kafle
Kafle gzymsu przed oczyszczaniem
kafle
Kafel gzymsu po usunięciu farby opalarką


Fotografie obok przedstawiają kafle z górnej części kominka przed oczyszczaniem i po oczyszczeniu z farby. Barwne kafle wśrodkowej części są glazurowane, o pięknej rokokowej formie, z wzorem muszli i złoceniami.
kafle przód kafel kafel

płukanie płukanie Fotografie po lewej stronie przedstawiają płukanie kafla gzymsu z resztek wodorotlenku sodu. Niżej są zdjęcia robione podczas czyszczenia korony kominka.


korona
korona
korona
Oczyszczanie korony - usuwanie farby opalarką, a potem moczenie w roztworze NaOH.

korona korona Korona przed czyszczeniem i po oczyszczeniu

25 grudnia 2004

Kominek stawiany był przez zduna przez 7 dni. Umówiłem się z nim na 800 złotych za robotę. Liczył, że zajmie mu to 5 dni, ja liczyłem, że w 4 się wyrobi. Ani on, ani ja nie potrafiliśmy więc właściwie przewidzieć. Stawianie rozpoczęło się 26 listopada w piątek W niedzielę i poniedziałek był odpoczynek, a potem od wtorku do soboty codziennie była praca. W sobotę 4 grudnia, po południu, zostało zdemontowane rusztowanie i w kominku został rozpalony ogień. Na razie marne zdjęcia. Za jakiś czas będą lepsze i więcej opisów.