Oriksa japońska
Orixa japonica Thunb.


Data modyfikacji: 4 stycznia 2017

Dębiany. Nasiona pochodzą z Arboretum SGGW w Rogowie (21 sierpnia 2014). Wysiane zostały do doniczki 24 sierpnia 2014 po uprzednim moczeniu w wodzie przez dobę. Latem zauważyłem, że nasiona kiełkowały w ziemi, ale nie wydostały się nad powierzchnię gleby. Były jeszcze dość wilgotne i nie zauważyłem pewnej ciekawostki, którą dostrzegłem dopiero w październiku. Drugi raz w Arboretum SGGW w Rogowie byłem 11 października 2014. Przy okazji zerwałem kilka owocków z krzaka. Owoce te poleżały w domu przez tydzień w otwartym pojemniczku. Zobaczyłem, że nasiona i kawałki owoców były porozsypywane wokół pojemnika. Część nasion musiałem zbierać z podłogi w całym pokoju. Pierwsze podejrzenie padło na kota. Ale gdy bliżej przyjrzałem się, to zrozumiałem o co chodzi. Owoc ma taką budowę, że wysychając zachowuje się tak jak wyrzutnia nasionek, niczym proca. Wewnętrzna biała skorupka przy wysychaniu bardzo mocno napręża się i gdy w pewnym momencie wysunie się z zielonej osłonki, wtedy z dużą siłą wyrzuca nasiono. Następna porcja została zamówiona 3 stycznia 2016, a przysłana 8 stycznia 2016, 5,0 g, 245 nasion. Wysiane zostały do doniczki 17 stycznia 2016 po uprzednim moczeniu w wodzie przez dobę i wstawione do zimnej piwnicy do stratyfikacji. Pierwsze kiełkujące roślinki zauważyłem 27 kwietnia 2016.